FANDOM


Powstanie warszawskie
dzień po dniu
Flaga PPP
lipiec
preludium
sierpień
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31  
wrzesień
  1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
październik
  1
2 po upadku
Powstanie warszawskie

Godzina "W", Patrol por. "Agatona" z batalionu "Pięść"

1 sierpnia 1944 roku o godzinie 7 rano łączniczki przyjmują rozkaz od płk. Antoniego Chruściela "Montera" o rozpoczęciu powstania dnia dzisiejszego o godzinie 17 i zaczynają roznosić je do poszczególnych dzielnic. Na mobilizację wszystkie plutony, bataliony i zgrupowania mają niespełna dziesięć godzin. Mobilizacja natrafia na trudności pod postacią braków broni oraz zebrania plutonów na czas.

Porównanie siłEdytuj

Do walki w powstaniu warszawskim ma przystąpić około 30-40 tysięcy powstańców z Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej. Ich stan uzbrojenia prezentuje się jednak bardzo źle – jedynie około 10% spośród wszystkich chętnych ma broń. Do dyspozycji jest zaledwie około tysiąca karabinów, siedem ciężkich karabinów maszynowych, dwadzieścia karabinów przeciwpancernych, pięćset pistoletów maszynowych oraz około 3 700 pistoletów. Dodatkowo do dyspozycji powstańców znajduje się około 25 tysięcy granatów własnej roboty. Poważnym problemem są również braki zapasów amunicji.

Wojska powstańcze zostają podzielone na osiem obwodów podległych Komendantowi Okręgu Warszawskiego AK, płk. Antoniemu Chruścielowi "Monterowi", który stacjonuje w hotelu Victoria przy ul. Jasnej. Są to:

Naprzeciwko powstańców staje początkowo 20-tysięczny garnizon niemiecki, w pełni uzbrojony. Około połowę spośród nich stanowi regularne wojsko. Oprócz tego Niemców wspomagać mogą znajdujące się nieopodal jednostki frontowe, lotnictwo oraz artyleria. Dowódca garnizonu, gen. Reiner Stahel, ma swoje biuro w Pałacu Saskim.

Pierwsze wymiany ogniaEdytuj

Zanim nadeszła godzina "W", pierwsze wymiany ognia między powstańcami a Niemcami mają już miejsce na Żoliborzu, w Śródmieściu i na Woli. Przed godziną 14 drużyna wydobywa broń ze schowka przy ul. Kochowskiego i podąża ulicą Krasińskiego do punktu zbornego na ul. Promyka. W pewnym momencie wymija ich niemiecki wóz z lotnikami. Zauważywszy podejrzanych ludzi z workami, ubranych w grube płaszcze w słoneczny dzień zatrzymali wóz. Po chwili powstańcy rozpoczynają krótką wymianę ognia. Walka kończy się ucieczką Niemców bez strat po stronie powstańców, jednak niemiecki wóz alarmuje dowództwo, wobec czego wkrótce na Żoliborzu pojawiają się dodatkowe patrole żandarmerii i policji.

Jeden z takich właśnie patroli już po godzinie 14 przechodzi ulicą Suzina. W pewnym momencie dostrzega on przez wybite okienko kotłowni WSM na rogu ul. Suzina i ul. Próchnika, że wewnątrz znajdują się żołnierze czyszczący broń. To powstańcy należący do Organizacji Wojskowej Polskiej Partii Socjalistycznej. Tutaj również wywiązuje się walka, powstańcy jednak zbiegają w kierunku ulicy Stołecznej i Marymonckiej. Tam natrafiają na niemieckie czołgi i giną w walce.

Zaalarmowany garnizon wojskowy rozpoczyna mobilizację, wojsko obsadza wiadukt żoliborski i główne skrzyżowania Żoliborza. Mniej więcej o 16:30 wybucha przedwczesna walka w Śródmieściu, na ulicy Mazowieckiej i placu Dąbrowskiego. Na placu Piłsudskiego zbierają się niemieckie jednostki – czołgi, samochody ciężarowe, żołnierze. Głośniki, tzw. "szczekaczki", informują o bandytach, którzy rozpanoszyli się w mieście, i grożą, że wszelka im pomoc będzie karana zastrzeleniem.

Godzina WEdytuj

O ustalonej wcześniej rozkazem godzinie 17 rozpoczynają się regularne działania jednostek powstańczych. Nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem. Na Żoliborzu i Marymoncie udaje się opanować jedynie domy mieszkalne, a ufortyfikowane i strategiczne obiekty, jak AWF, Cytadela czy Instytut Chemii Przemysłowej pozostają wciąż w rękach wroga. Wobec klęski natarcia na Żoliborzu ppłk Mieczysławy Niedzielski "Żywiciel" wydaje rozkaz wymarszu w kierunku Puszczy Kampinoskiej. W dzielnicy pozostają jedynie żołnierze pod dowództwem rtm. Adama Rzeszotarskiego "Żmii", do których nie dotarł rozkaz o wymarszu.

Na Woli oddziały nie są w pełni zmobilizowane, a niektóre transporty broni Niemcy przechwytują w ostatniej chwili. Dodatkowo zdekonspirowana zostaje znajdująca się na Woli, w fabryce Kamlera przy Dzielnej 72, siedziba Komendy Głównej AK z gen. Tadeuszem Komorowskim "Borem" na czele. Wywiązuje się walka, a Komenda przez dłuższy czas pozostaje odcięta. Jeszcze przed godziną 17 dochodzi do starć na Okopowej i na Ulrychowie. Batalion Zośka zdobywa gmach szkoły św. Kingi na Okopowej 55a, fabrykę Pfeiffra na Okopowej 58/72 oraz cmentarz żydowski, batalion Parasol zajmuje cmentarz ewangelicko-reformowany, a batalion Miotła rejon placu Kercelego. Przy Stawkach powstańcy zdobywają magazyny żywności. Nocą żołnierze odrzucają Niemców z ulicy Dzielnej, odtwarzając połączenie z Komendą Główną.

W Śródmieściu powstańcy opanowują liczne budynki o znaczeniu strategicznym: Hotel Victoria na Jasnej 26, kompleks gmachów PKO na rogu Jasnej i Świętokrzyskiej (lokują się tam czołowe agendy Komendy Głównej AK), Sądy na Lesznie, Elektrownię Powiśle. Powstańcy opanowują całe Stare Miasto, okolice Arsenału, rozległe tereny południowego Śródmieścia. Największym sukcesem jest jednak zdobycie przez batalion "Kiliński" gmachu Prudentialu na placu Napoleona – wówczas najwyższy budynek w Warszawie – na jego szczycie natychmiast umieszczono biało-czerwoną flagę. Nie powodzą się za to szturmy na PAST-ę, Pocztę Główną na placu Napoleona, Uniwersytet Warszawski, Pawiak, Gęsiówkę oraz dzielnicę niemiecką w rejonie al. Szucha, Alej Ujazdowskich, Nowowiejskiej oraz Chałubińskiego. Nie udaje się zdobyć placu Piłsudskiego, ale gen. Reiner Stahel zostaje odcięty w Pałacu Saskim. W ostatniej chwili zrezygnowano ze szturmowania Dworca Głównego.

Na Mokotowie pierwsze godziny walki nie przynoszą spodziewanych efektów. Nie udaje się zdobyć ani koszar, ani umocnionych gmachów SGGW na Rakowieckiej, batalion Bałtyk przegrywa szturm na ufortyfikowaną Szkołę Rękodzielniczą przy Kazimierzowskiej 60, bez powodzenia kończą się ataki na tor wyścigów konnych na Służewcu, Szkołę Powszechną przy Woronicza, kamienicę Wedla na Puławskiej 28 czy Fort Mokotowski. Komenda Obwodu Mokotów w Państwowym Zakładzie Higieny przy Chocimskiej 24 zostaje odcięta od reszty dzielnicy. Niepowodzeniem kończą się także walki na Dolnym Mokotowie. Wobec fiaska ataków spora część powstańców wycofuje się do Lasu Kabackiego.

Na Ochocie najważniejsze natarcia także nie powodzą się. Szturm na Dom Akademicki przy placu Narutowicza załamuje się pod silnym ogniem nieprzyjaciela, nie udaje się także zdobyć umocnionych gmachów przy Wawelskiej i Tarczyńskiej. Opanowano głównie tereny mieszkalne oraz Dom Izb Rzemieślniczych na Barskiej 4. Wobec braku sukcesów i braku łączności z resztą miasta komendant obwodu, ppłk. Mieczysław Sokołowski "Grzymała" nakazuje wycofać się w kierunku Dworca Zachodniego, a następnie do Lasów Chojnowskich. Informacja o wymarszu nie dociera do dwóch grup: ppor. Jerzego Gołembiewskiego "Stacha", który będzie bronił się w tzw. Reducie Wawelska przy Wawelskiej 60 oraz por. Andrzeja Chyczewskiego "Gustawa", który będzie bronił się w tzw. Reducie Kaliska. W ostatniej chwili odwołany zostaje atak na lotnisko Okęcie, jednak niepoinformowany o tym oddział por. Romualda Jakubowskiego "Kuby" dokonuje szturmu i w walce traci trzy czwarte stanu.

Na Pradze powstańcy obsadzają szybko Targówek i Bródno oraz zdobywają kluczowe obiekty przy Targowej (Budynek Dyrekcji Kolei Państwowych), Ząbkowskiej i Markowskiej (Mennica). Jednak wobec niepowodzenia szturmów na most Kierbedzia oraz most Poniatowskiego walki na Pradze z godziny na godzinę tracą na sile.


Podsumowanie pierwszego dniaEdytuj

Walki podczas pierwszych kilku godzin zakończyły się umiarkowanym sukcesem – udało się przejąć jedynie niektóre gmachy, głównie w Śródmieściu Warszawy. Nie powiodły się szturmy na strategiczne obiekty na Ochocie, Mokotowie i Żoliborzu oraz na oba warszawskie mosty. W mieście zamiera normalne życie – przestaje kursować komunikacja miejska, panują jednak dobre nastroje, a ludność przyjmuje powstańców z otwartymi rękami. Straty podczas walk wynoszą około 500 zabitych po stronie niemieckiej oraz około 2 tysięcy po stronie polskiej.

Miejsca pamięciEdytuj